Parafialna Ekstremalna Droga Krzyżowa, która odbyła się 28 marca, była pełna emocji i duchowych przeżyć. Po Mszy św. w Modzurowie, uczestnicy w ciszy wyruszyli w stronę Polskiej Cerekwi, co stanowiło moment refleksji i zadumy. Szliśmy w milczeniu, każdy z nas z własnymi myślami i intencjami. Ciemność nocy sprzyjała medytacji, a blask latarek oświetlał tylko naszą ścieżkę. Każda stacja Drogi Krzyżowej była okazją do zatrzymania się i przemyślenia tajemnicy cierpienia, które towarzyszyło Jezusowi.
Wspólnie rozważaliśmy poszczególne stacje, które były dla nas nie tylko przypomnieniem biblijnych wydarzeń, ale także źródłem siły i inspiracji w codziennym życiu. Ciemność dodawała atmosfery powagi, a w sercach uczestników narastała determinacja, by dotrzeć do celu.
Na trasie nie zabrakło momentów trudnych, które wymagały od nas wysiłku fizycznego i duchowego. Każdy krok był krokiem w kierunku nie tylko celu fizycznego, ale także duchowego. W chwilach zmęczenia przypominaliśmy sobie, że to, co robimy, ma głęboki sens i cel.
Po dotarciu do Polskiej Cerekwii, mieliśmy okazję do krótkiej modlitwy. To był czas na podziękowanie za przeżyte doświadczenia oraz na złożenie swoich intencji przed Bogiem. Wspólne przeżycie tej Drogi Krzyżowej zbliżyło nas do siebie i umocniło naszą wiarę. Na koniec ks. Proboszcz udzielił błogosławieństwa oraz podziękował strażakom z OSP z Polskiej Cerekwi, którzy zadbali o bezpieczeństwo uczestników, księdzu Dariuszowi i wszystkim wytrwałym, którzy podjęli trud w uczestniczeniu w tym wydarzeniu.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to nie tylko fizyczne wyzwanie, ale przede wszystkim duchowa podróż, która zostaje w sercu na długo. Z niecierpliwością czekamy na kolejne edycje, wiedząc, że każda z nich niesie za sobą nowe doświadczenia i możliwości wzrostu w wierze.
